„Historycy literatury twierdzą, że "Sen nocy letniej" to jeden z najznakomitszych utworów Williama Szekspira. Widzowie natomiast, których, co zrozumiałe, mniej obchodzą wyroki znawców, a bardziej to, co oglądają na scenie - uważają zgodnie, że jest to najpiękniejsza komedia o miłości jaką kiedykolwiek napisano. O miłości, młodości i uroku krótkiej czerwcowej nocy, kiedy to po uśpionym księżycowym lesie błąkają się zakochani i toczy się gra, której wszyscy byliśmy, bądź będziemy uczestnikami: ktoś kocha kogoś przez kogo nie jest kochany, sam będąc obiektem nieodwzajemnionych szalonych uczuć kogoś innego...”
To cytat ze strony internetowej Teatru Polskiego, który w ten sposób opisuje obejrzane przez nas w czwartkowy wieczór (25.03.2010 r.) przedstawienie. To jednak zdecydowanie zbyt ogólne słowa, aby opisać to, co działo się na scenie, a widownię zachwyciło.
Przede wszystkim czarowała muzyka Krzesimira Dębskiego, która przeniosła wszystkich w inny świat – baśniowy, nieco przypominający sen, a jednocześnie pełen humoru.
Na początku nie wydawało nam się, że my, współcześni, będziemy śmiać się z tekstu napisanego ponad 400 lat temu. Jednak perypetie Hermii, Lizandra, Demetriusza i Heleny, komplikowane przez elfy i leśne duchy sprawiły, że my również poczuliśmy się jak w letnim śnie, gdzie wszystko wydarzyć się może i głośno śmialiśmy się z przygód bohaterów.
Najbardziej rozbawiła nas sztuka – krotochwila wystawiona przez grupę amatorów: cieślę, krawca, kotlarza, miechownika i tkacza. Spodek był najzabawniejszy i swoją nadmierną pewnością siebie nieco przypominał współczesnych chłopców.
W spektaklu wykorzystano bardzo niewiele elementów scenografii, jednak były one ciekawe: wiszące u sufitu kokony z sieci, sunące po podłodze wianki z kwiatów, czy trampolina – łóżko królowej elfów naprawdę robiły wrażenie.
To na pewno nie jest ostatnia sztuka Szekspira, na którą się wybraliśmy.
Sylwia Pędowska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze