Spacer dookoła Parku 16. stycznia 2009 r. minęło pół wieku od utworzenia Kampinoskiego Parku Narodowego. Przypomnijmy: Park powstał w 1959 roku dzięki wysiłkowi profesorów Jadwigi i Romana Kobendzów. Chroni unikatowy w skali świata kompleks wydm śródlądowych i obszary bagienne. Michał Główka, współpracownik Parku, w dość oryginalny sposób postanowił uczcić ten jubileusz. W pierwszy weekend listopada ubiegłego roku wyszedł ze swojego domu w Sochaczewie, aby… udać się na spacer dookoła Parku. Trasa obejmowała 150 kilometrów, a jej przejście zajęło Michałowi 30 godzin. Spacer rozpoczął się w Sochaczewie, skąd Michał udał się w stronę Komorowa i Granicy, potem Pożary, Leszno, Izabelin. Następnego dnia z Izabelina udał się do Rybitew, Polesia, Kromnowa i Miszor, aż dotarł do Plecewic. - Na początku było dosyć ciężko – mówi - później już szło się siłą woli. Podczas drogi pomyliłem szlaki, poszedłem w niewłaściwą stronę, ale zorientowałem się i po jakimś czasie wróciłem się i szedłem już dalej zgodnie z planem. Następnego dnia trafiłem na dość trudny odcinek, zryty końskimi kopytami, byłem zmęczony, nogi bolały, więc nie szło mi się dobrze.
Przygotowania - Trochę biegałem, żeby się rozruszać – wspomina Michał - już od jakiegoś czasu chodzę na dłuższe dystanse, więc byłem przygotowany, nie musiałem odbywać specjalnego treningu. Kolejne wyprawy - Chciałbym spróbować swoich sił na dystansie 48 godzin – stwierdza – tzn. chcę sprawdzić, jak dużo kilometrów jestem w stanie przejść przez dwie doby. Poza tym planuję spływ, będę płynął wpław Bzurą, od Sochaczewa do Kamiona, jest to około 30 kilometrów.
Sport - Dla mnie zawsze w życiu bardzo ważny był sport – dodaje - od czasu do czasu muszę się w czymś sprawdzić, muszę się poddać trudnemu zadaniu, to mi sprawa radość, frajdę. Lubię chodzić, pływać, kocham wodę, las, bagna. Jak dodaje nasz piechur największą satysfakcję oraz radość sprawił mu fakt, że cała wyprawa się udała i że dał sobie radę.
Łoszak Kampinoski Park Narodowy w związku z 50-leciem swojego istnienia postanowił wydawać kwartalnik dla dzieci i młodzieży i w ten sposób powstało pismo „ŁOSZAK”. Magazyn skierowany jest przede wszystkim do dzieci i młodzieży ze szkół podstawowych, ale także do gimnazjalistów, rodziców, nauczycieli i wszystkich tych, którym bliska jest przyroda. - Na ten projekt dostaliśmy pieniądze z Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych – mówi Magdalena Kamińska redaktor naczelna „Łoszaka” oraz rzecznik prasowy Kampinoskiego Parku Narodowego - wiemy już, że nasz kwartalnik będzie ukazywał się przynajmniej do 2012 roku. Gazetka trafi do wszystkich szkół i przedszkoli na terenie 8 gmin, znajdujących się w obrębie KPN. Mamy nadzieje, że spotka się to z dużym zainteresowaniem. Redakcja kwartalnika wie, jak ważna jest edukacja ekologiczna od najmłodszych lat. Jeśli wpoi się coś małemu dziecku, to jako dorosły człowiek będzie posiadał stosowną wiedzę. W tym przypadku związaną z ekologią i poszanowaniem przyrody. Gazetka drukowana jest na papierze ekologicznym, jest czarno biała, ale dużą frajdę może sprawić najmłodszym pokolorowanie stron.
A co w środku - Teksty o parku napisane w bardzo przystępny sposób – zachwala Magdalena Kamińska - w środku znajdziemy wywiady z przyrodnikami, kącik „Tajemnice świata przyrody”, opisy miejsc, które warto odwiedzić w Parku, listy od czytelników, konkursy. Zapraszamy wszystkich, którzy chcieliby z nami współtworzyć kwartalnik. Czekamy na wasze propozycje, listy, opinie, sugestie oraz zdjęcia i rysunki. Piszcie do nas na adres: loszak@kampinoski-pn.gov.pl lub Redakcja Łoszak – Kampinoski Park Narodowy, ul. Tetmajera 38, 05-080 Izabelin.
Czy dokarmiać? Pamiętajmy o tym, że w Parkach Narodowych zwierząt się nie dokarmia. Pokrywa śnieżna jest dość duża i zwierzętom trudniej jest znaleźć coś do jedzenia. Dlatego często wychodzą z Parku, szukają jedzenia pod domostwami, mimo tego nie wolno ich dokarmiać. Zwierzęta nie powinny zatracać swoich instynktów samozachowawczych, mimo wszystko powinny szukać tego pożywienia. Możemy pomagać ptakom, które przylatują do nas na podwórko. Możemy wyrzucać im ziarenka, chleb, pamiętajmy żeby nie karmić ptaków chlebem namoczonym, bo to prowadzi do zakwaszenia ich przewodów pokarmowych, Jeżeli zdecydujemy się na dokarmianie, róbmy to w miarę systematycznie. Dlatego że ptaki też przyzwyczajają się i przylatują w miejsca, gdzie wiedzą, że mogą dostać jedzenie. mo
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Dokarmia się,dokarmia....pod ambonami.A potem się strzela do dzików.