W niedzielę 17 września tysiące widzów miały okazję obejrzeć rekonstrukcję przeprawy wojsk polskich przez Bzurę i walki z nacierającymi wojskami niemieckimi. W tym roku organizatorzy zadbali o trybuny więc każdy mógł znaleźć wygodne miejsce do obserwacji "pola walki". Impreza wypadła w rocznicę napaści wojsk radzieckich, dlatego jeden z epizodów został poświęcony odtworzeniu potyczki w pogranicza polsko-radzieckiego z 1939 roku. Kolejną atrakcją był udział samolotów, które pozorowały samoloty obserwacyjne z kampanii wrześniowej.
Po zakończeniu imprezy Paweł Rozdżestwieński założyciel Fundacji PoloniaMilitaris (głównego organizatora Rekonstrukcji Bzura), został odznaczony medalem honorowym Ministra Obrony Republiki Czech wręczonym przez czeskich rekonstruktorów, którzy tradycyjnie przyjechali na Bzurę.
Słowo pisane nie odda wrażeń z Brochowa, odgłosów wybuchów, karabinów maszynowych, zażartej walki "na bagnety" oraz kolejnych szarż kawalerii. Ci, którzy przyjechali na rekonstrukcję długo będą mieli co wspominać, pozostałych zapraszamy do galerii zdjęć.
foto:
Kuba Wasilewski,
Witek Święcki,
Piotr Rusiniak,
Dariusz Śladowski,
wiecej:
www.poloniamilitaris.pl
www.artmagazine.pl
wojtczak.com/zdjecia/bzura2006/
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak np Czech Józef Frantisek - pilot walczył i we wrześniu a potem w sławnym dywizjonie 303
1. Armia Słowacka zaatakowała Polskę w roku 1939. 2. Żołnierze Czechosłowaccy walczyli po stronie polskiej w roku 1939.
Ani ja Lukrecja, ani Borgia.
Likeu to nie jest wcale skomplikowane, wystarczyło być na rekonstrukcji.
Likeu - byłes tam, czy dyskutujesz dla dyskutowania?
Z pewnością był (była) L... w Brochowie i widziała rekonstrukcje bo sypie takimi faktami,o których z komentarzy by nie wiedział(wiedziała).
Likeu, a tak z ciekawości zapytam - byłeś tam? Widziałeś tą rekonstrukcję?
Sochowaw, pani zapewne jest tą Lukrecją Borgią
co miała duży wpływ na papaieża, z resztą na nie jednego.
Po wymianie uprzejmości przyznam, że nie rozumiem pani wypowiedzi - raz w płaszczyźnie uczenia się faktów historycznych i dwa, nie rozumiem co znaczy że "Wrzesień", jak pani pisze, był obecny przede wszystkim wśród rekonstruktorów. NIe wiem czy podkreśla pani, czy chce ukryć słowa "przede wszystkim" co w znakomity sposób zmieniałoby sens wypowiedzi.
Zresztą zawiłości historii, z którymi pani jak widzę uporała się w stopniu podstawowym, w zamierzeniach powinny być rozwikłane przez Rekonstrukcję - jeśli wierzyć słowom Jazłowiaka. No i udało się! Czesi odgrywali role sowietów ( na polach pod Brochowem), choć z tego co Pani pisze wynika że w "39 istniała równolegle armia czechosłowacka i słowacka.
Zrozumiałem również że była pani na innej rekonstrukcji niż jakondo. W jego wypowiedzi Czesi robili co innego na tej rekonstrukcji niż pani stara sie mi wmówić. Ja już nic z tego nie rozumiem.
W zeszłym roku napisałem, że mam uwagi do pracy policji. W tym roku nie mam uwag, policjanci sie postarali.
Panie Likeu jest Pan zapewne tym dziennikarzem, krtóry pisał te bzdury o imprezie.
Gdyby Pan słuchal przekazu to wiedziałny Pan, że czechosłowaccy żołnierze brali udział w Kampanii Wrześniowej (w tym słynny pilot Frantisek), a słowacka armia była w 1939 roku agresorem.
Na uczenie się faktów historycznych nigdy nie jest za późno.
Czescy rekonstruktorzy przed główną bitwą odtwarzali sceny z roku 1938 (walka z niemieckimi prowokatorami w Sudetach) oraz z 1939 atak armii słowackiej i agresja armii sowieckiej.
Gdyby zadał sobie Pan, trud poznania tego co działo się na tej imprezie to wiedziałby Pan, że "Wrzesień" był tam obecny przede wszystkim wśród rekonstruktorów. Marsze przez Kampinos, spanie po stodołach, spotkanie w Witkowicach. To tylko niektóre przykłady.
Impreza znakomita. Chylę czoła przed organizatorami. Ale uwag kilka - z troski wyłącznie;
Wydawało mi się, że w całej sprawie chodzi również o pamięć poległych, a nie tylko o zabawę w wojnę dużych chłopców (chociaż to nic złego). I zrobiło mi się głupio gdy zobaczyłem na uroczystej Mszy w Brochowie znikomą tylko część uczestników i widzów przybyłych do Brochowa. I nie chcę nikogo nawracać. Ot należy się chwila ciszy i zadumy. A kościół to do tego miejsce najlepsze. Rozumiem, nikogo do kruchty się siłą nie zaciągnie, ale może można było do ...... nędzy chociaż wstrzymać ogień póki ksiądz od ołtarza nie odejdzie.
O ochronie to już nie warto niczego dodawać. Mnie brakowało kilku prawdziwych policjantów. W paru miejscach podpite ABS*-y bardzo przszkadzały. I nie było silnych żeby ich uciszyć. Amunicja ślepa, ci w czarnych podkoszulkach udawali, że nie słyszą.
I proszę się zbyt nie przejmować niedostatkiem trybun. Jak w przyszłym roku będą wyższe, to zaraz ktoś spadnie i Rozdżestwieńskiego w tiurmu wsadzą. I po co ? To niech już lepiej narzekają na marną widfzoczność.
* ABS - absolutny brak szyi
Likeu: Czesi dotwarzali w niedziele wojska sowieckie (armię czerwoną) a nie czeskie, tak jak Polacy odtwarzali wojsko polskie i niemieckie, Czesi mieli mundury armii czerwonej, odgrywali epizod z 17 września 1939 r. z polskiej granicy wschodniej;
rekonstrukcja z roku na rok jest większa, więc siłą rzeczy wszystkiego jest więcej, wiecej ludzi, wiecej ochrony aby zapewnić bezpieczeństwo, trybun dla większej ilości widzów;
stragany z piwem i kiełbasą oraz stoiska handlowe prowadziły firmy prywatne a nie organizatorzy, firmy płaciły opłatę placową, która pozwoliła m. in. na pokrycie kosztów wynajęcia łąk brochowskich od prywatnych właścicieli, ani Fundacja ani Gmina Brochów na imprezie nie zarabiają, organizacja kosztuje z każdym rokiem coraz więcej wiec oczywiste jest że organizatorzy poszukują źródeł pokrycia kosztów organizacji,
podczas rekonstrukcji ludzie obserwowali pole walki, a nie siedzieli przy piwie więc chyba jasne jest po co przybyli do Brochowa, edukacja historyczna potrzebuje nowych, atrakcyjnych form, ministerstwo kultury właśnie takie formy wspiera, to że w niedziele ważniejsze było piwo i kiełbasa to Twoje odczucie;
impreza nie jest komercyjna, nie jest więc sprzedana za kasę, kto według Ciebie tę kasę liczy?
a indian czy zulusów bym sie w następnym roku nie spodziewał;
Z drugiej strony jak na to popatrzeć, to przy dawnym obozie koncentracyjnym chciano otworzyc market, pod Gunwaldem sprzedaje sie piwo w rocznice jednej z najwiekszych polskich bitew, wiec czym sa twoje kiełbaski w Brochowie ? Niczym ? Jedyne nieprzychylne wypowiedzi jakie udało mi się słyszeć od biorących udział w rekonstrukcji, to to że: "jednak cud że nikomu nic sie nie stało" i chyba tyczyło to sie osób oglądajacych, a nie samych zaangazowanych w pokaz..!
Linu, jakbyś miał tak raz w życiu pomyśleć i napisać np. krytykę mojej wypowiedzi to co byś napisał? Z drugiej strony Linu na 20 tysięcy ludzi na Rekonstrukcji 11 wpisów to dopiero o czymś świadczy. Ale ty jak zwykle nawet w *** nie jesteś z myśleniem. (tafiasz do domu z pociągu za pierwszym razem?) No i nie powinieneś jednak odstawiać. Tako rzecze kobieta ... :-) Likeu masz szanse na stworzenie nowego obrazu historii...Twojego obrazu... !
Linu, jakbyś miał tak raz w życiu pomyśleć i napisać np. krytykę mojej wypowiedzi to co byś napisał?
Z drugiej strony Linu na 20 tysięcy ludzi na Rekonstrukcji 11 wpisów to dopiero o czymś świadczy. Ale ty jak zwykle nawet w *** nie jesteś z myśleniem.
(tafiasz do domu z pociągu za pierwszym razem?)
No i nie powinieneś jednak odstawiać.
Panie Pawle,
odwracasz pan kota ogonem. pod szczytnymi celami ukrywasz pan prawdziwe cele. Retoryka jakiej pan używasz, aż nadto potwierdza tezę.
Proszę sprawdzić czego pan rzeczywiście nauczył kogokolwiek? Tego, że Czesi brali udziała w Kampanii Wrześniowej? Przecenia pan przekaz.
Kiełbaski jednak i budki z kiczem zostaną lepiej
zapamiętane a i dobrze bo o to tylko tu chodziło.
I Ci bracia Czesi! Panie, niemożliwe byś nie znał pan historii. No ale łatwiej sprzedawać wtedy kiełbaski, nieprawdaż?
I co tu odpowiedzieć. Trzeba chyba pozostać przy klasycznych formach promowania wiedzy o 1939 roku. Akademia, kwiaty, klapa goździk + zdjęcie delegacji w lokalnym tygodniku. Do tego dorzućmy 45-minutowe przemówienie do dzieci w białych bluzeczkach i 60-minutowe podziękowania wzajemne za to żesmy się zeszli. Tanio, przyjemnie i w ramach oboziązującego rozumienia wychowania patriotycznego. Nie ma balonów, zamków i występów indiańskich czyli rekonstruktorów. Będzie pan wtedy pewnie bardzo zadowolony? Niech mi Pan wytłumaczy jedno. Jeśli jesteśmy upostaciowaniem kiczu, braku szacunku dla Września i poległych w nim żołnierzy, to dlazcego to my publikujemy fachowe periodyki, książki i opracowania a nie instytucje do tego powołane? Dlaczego na rekonstrukcji pojawiaja sie pojazdy i uzbrojenie, o których owe instytucje pisały, że nie istnieją i nie ma szans na ich odnalezienie? pozdrawiam
Juz chyba rozumiesz Likeu dlaczego tego nikt nie komentuje...?! Chyba zostałaś w ogonie... ;-)
tak czytam komentarze i wydaje mi się, że głównie w ocenach Rekonstrukcji chodzi o podkreślenie "progresu" jak ktoś kogo nie pomnę napisał. Wszyscy piszą, że w tym roku wszystkiego było więcej: partoli ochrony, ludzi, vipów, kłamstw o imprezie, metrów trybun, medali czy orderów uczestników i kłopotów . A gdzieś w tyle zostawiają Państwo wraz panem Pawłem prawdę historyczną o tym zdarzeniu.
Czesi już są. Czy w przyszłym roku można spodziewać się Indian z Ameryki Północnej albo walecznych plemion Zulusów? Z pewnością było by więcej: partoli ochrony, ludzi, vipów, kłamstw o imprezie metrów trybun, medali czy orderów uczestników i kłopotów.
A Wrzesień zostawiacie gdzieś z tyłu, za straganami z kiełbaską i piwem. Wg. mnie pomysł sprzedany za kasę jaką podczas imprezy można zrobić. Więc nie czekajcie. Indiańskie zespoły folklorystyczne mają napiete kalendarze. Zacznijcie po podliczeniu kasy zapraszać.
Potwierdzam Panie Pawle, ze swojej strony dodam że to wymieniony dziennikarz ZS był bardzo słabo zorganizowany ponieważ widocznie nie zaopatrzył się w akredytację dziennikarską i nie został wpuszczony przez ochronę, która pilnowała wejścia na podest dla VIP i mediów. Dlatego też być może spóźniony i bez akredytacji nie mógł widzieć tego, co widziała ogromna większość przybyłej publiczności. Nauczka na przyszłość. Radzę też na przyszłość o większy kontakt i komunikację z organizatorami, ułatwi to znacznie dziennikarską pracę. I jak rozmawialiśmy w sobotę, "progres" imprezy widzieli wszyscy, no może z bardzo nielicznymi wyjątkami.
Uprzejmie informuję, że w ostatnim numerze Ziemi Sopchaczewskiej kolega Sebastian Stepień - dziennikarz ZS dopuścił sie paru kłamstw i pomówień w stosunku do organizatorów Bzury 2006.
1. Kłamstwem jest to, że tylko jedna trybuna była przeznaczona dla widzów. Fundacja Polonia Militaris zapłaciła za ustawienie dwóch trybun o łącznej długości 240 m, z których nie korzystali VIP. Stały one po lewej i prawej strony sektora dla VIP. Zaproszeni goście siedzieli na dwóch podestach, z czego jeden wypożyczony został przez JW w Kazuniu, a drugi zbudowany przez Pana Wójta z Brochowa. To, że podesty Szanowny Panie Redaktorze były pełne wynika z faktu, że w odróżnieniu od innych imprez wpuszczamy do tego sektora nie tylko VIP. ale także dziesiatki osób, tak aby nie doszło do sytuacji, że sektor VIP świeci pustkami. A tak apropo czy Pan Dziennikarz wogóle był na miejscu?
2. Kłamstwem jest to, że organizatorzy w stosunku do roku poprzedniego nie zwiększyli ilości ochrony. Gmina wypożyczyła metalowe opłotki, a Policja i Żandarmeria Wojskowa wystawiła kilkanaście dodatkowych patroli drogowych.
3. Kłamstwem jest to, że w Tankietce zapalił sie silnik. Tak doświadczony dziennikarz śledczy i znawca organizacji imprez powinien odróżnić silnik w pojeździe od wężyka w zbiorniku z paliwem.
4. Kłamstwem jest to, że Pan Sebastian Stępień napisął, ze nad Bzura była jedna rekonstrukcja w niedzielę. Gdyby Pan był na miejscu i poświęcił nieco uwagi temu co sie dzieje na polu zauważyłby Pan, że główną rekonstrukcje poprzedzały inne. Wystarczało być, a nie wymyslać androny.
Trochę dużo tych kłamstw, jak na króciutki tekst zamissczony w tygodniuku mieniącym się źródłem informacji dla Ziemi Sochaczewskiej.
Fajnie było w Brochowie dobrze zaplanowane wszystko. Naj fajniejsza akcja z palącym się tks-em. Pochwały dla dzielnych strażaków.
Kończąc pytam.
Jak to możliwe ze czeski Rząd docenia i honoruje naszą imprezę i naszych ludzi, a nasi samorządowcy nawet nie pogratulowali rekonstruktorom sukcesu, tylko byli gdzieś w tle, zupełnie niewidoczni! No cóż, być może czeski minister planuje karierę radnego w powiecie sochaczewskim?
chyba nasz władze lokalne wola inny splendor .... własny...a impreaz jest doskonałym momentem żeby sobie coś "przypisac" jako własne...
Jakoś to w tym kraju nie nowinka..skoro 30 letni posłowie oceniają ludzi z lat 70 i ich walke o wolność..to czego tu oczekiwać (LPR-kontra- śp. Pan Jacek Kuroń) (sic!)
Warto dodać, ze im preza odbyła się dzieki życzliwości władz miasta Sochaczew i powiatu sochaczewskiego. Bardzo im dziękuję, za wszelaką pomoc której nam udzieliły.
eSochaczew to portal lokalny, dlatego chciałabym skupić się na osobach z naszego podwórka mających duży udział w sukcesie, a o których nie zawsze mówi się w kontekście sukcesu bitwy!
1. Jacek Haber to wielka postać tej rekonstrukcji, kierowca samochodu wz. 34, dzięki jego pogodnej naturze i pracowitości wiele spraw idzie jak po maśle, www.e-sochaczew.pl/news/news.php?id_news=6818
2. Krzysztof Wasilewski zawsze chętnie pomaga rekonstruktorom w najróżniejszych sprawach
3. Kuba Wojewoda i sochaczewscy harcerze z jego środowiska - kto wie ze to oni zbudowali te 4 wybuchające chaty.
4. Marek Babulewicz drużynowy 14 DH najdzielniejszy sochaczewski kawalerzysta na polu bitwy w barwach 14 Pułku Ułanów Jazłowickich
5. o Pawle Rozdżestwieńskim już nie wspomnę order należy mu się bez dwóch zdań!
Po zakończeniu imprezy Paweł Rozdżestwieński założyciel Fundacji PoloniaMilitaris (głównego organizatora Rekonstrukcji Bzura), został odznaczony medalem honorowym Ministra Obrony Republiki Czech…”
a tak btw… Szkoda że czeski minister nie wiedział, że tak wielki sukces to praca dużego Zespołu, być może ordery posypały by się hojniej…
Kończąc pytam.
Jak to możliwe ze czeski Rząd docenia i honoruje naszą imprezę i naszych ludzi, a nasi samorządowcy nawet nie pogratulowali rekonstruktorom sukcesu, tylko byli gdzieś w tle, zupełnie niewidoczni! No cóż, być może czeski minister planuje karierę radnego w powiecie sochaczewskim?
Osobiście nie byłam , ale "moim" mężczyznom bardzo się podobało. byli zachwyceni i wzruszeni. Mój kochany małżonek stwierdził, że mu się łezka pokazała w oku podczas szarży ułańskiej. Za to dziękujemy!!!!!
Chylę czoła dla Wwaszej pracy. Mimo trudności wszelkich nie poddawajcie się. A impreza bardzo ok.
widać że się to podoba.Co roku więcej ludzi-i o to chodzi.
Jak np Czech Józef Frantisek - pilot walczył i we wrześniu a potem w sławnym dywizjonie 303
1. Armia Słowacka zaatakowała Polskę w roku 1939. 2. Żołnierze Czechosłowaccy walczyli po stronie polskiej w roku 1939.
Ani ja Lukrecja, ani Borgia.
Likeu to nie jest wcale skomplikowane, wystarczyło być na rekonstrukcji.
Likeu - byłes tam, czy dyskutujesz dla dyskutowania?