To już siódma edycja niezwykle prestiżowego Półmaratonu Warszawskiego. Wśród blisko ośmiu tysięcy startujących nie mogło zabraknąć zawodników Klubu Maratończyka „Aktywni". Niedzielny poranek 25 marca nie zapowiadał tak chimerycznej pogody. Aktywni ustawieni w rożnych zonach czasowych zaczynali swój bieg na moście Poniatowskiego. Meta wraz bazą regeneracyjną umieszczona była na błoniach Stadionu Narodowego i w podziemiach stadionu. Strzał startera punktualnie o godzinie 10.00.
Elita ruszyła mocno przedzierając przez ścianę wiatru, który okazał się największym wrogiem biegaczy. Było chłodno a w parku Agrykoli organizatorzy zafundowali nam ścianę płaczu w postaci blisko 500 metrowego, uciążliwego podbiegu. Spora grupa joggerów zamieniał bieg w marsz,spacer i postoje. Doskwierający brak jakiegokolwiek dopingu. Momentami ośmiotysięczna grupa kolorowych biegaczy przypominała pogrzebowy korowód. Czyżby wiatr i chłód wystraszył Warszawian? Organizacja byłaby bez zarzutu gdyby nie fakt „ociągania" organizatorów z wpuszczeniem do biegu grup z dalszych zon. Biedni biegacze marźli niemiłosiernie. Nie zawiódł wolontariat, policja...i warszawscy kierowcy. Nie pozostaje im nic innego jak uczyć się „maratońskiej" cierpliwości.
Pora opisać zmagania naszych dzielnych długodystansowców. Aktywni po raz kolejny udowodnili, że stanowią zgraną, uśmiechnięta i pełną życia grupą młodych duchem i ciałem ludzi. Jako Prezes Aktywnych z dumą mogę pisać samymi tłustymi literami o tych joggerach. Każdy z nich miał do zrealizowania swój „mały cel". Toczyli walkę z wiatrem, kryzysem na „18 kilometrze" i wieloma innymi utrudnieniami. Środowisko biegaczy przywykło już jednak do „smaku cierpienia" . Szczególnie ciepło dopingowaliśmy nasze dwie Panie Alicję Wińkowską i Beatę Szustkiewicz. Obie na mecie tryskały humorem. Obie znacząco poprawiły swoje ,,życióweczki" i z podniesionym czołem szykują się do kwietniowego Łódź Maratonu. Przypominam, że w na dystansie 42,195 metrów pobiegną aż cztery nasze klubowiczki - Alicja Wińkowska, Beata Szustkiewicz, Małgorzata Przybylska i Katarzyna Bulicz-Kasprzak. Brawa dla naszych „kobietek". Imponujące było to czego dokonał Jacek Hreczański „łamiąc" w wieku 44 lat barierę 1:30 minut . Jacek jak wino im starszy tym lepszy. Jacek wraz Janem Kocimskim utrzymującym znakomitą formę. Do biegania powraca Karol Goch dla którego był to już siódmy występ w Warszawie. Jacek Jastrzębski też „trzyma fason" i szykuje siły na łódzki maraton. Mirek Adamkiewicz i Emanuel Zimny są gotowi na Kraków Maraton. Zarówno Mirek i Emek uzyskali świetne wyniki. Podziękowania należą się Pawłowi Matysiakowi za gorący doping a Kamili Kocimskiej, Michałowi Adamkiewiczowi i Patrycjuszowi Szustkiewiczowi za cierpliwość na mecie. Na końcu (choć ciężko jest pisać mi samemu o sobie) wspomnę dobrym biegu ze strony Rafała Milczarka i zadawalającej ,,życiówce". Wśród biegaczy była zapewne jeszcze spora grupa mieszkańców naszego powiatu. Im też należą się wielkie brawa. Wszyscy wygraliśmy z wiatrem. A oto wyniki i miejsca naszych ,,pasjonatów biegania":
Wyniki: 38 miejsce - Grzegorz Kozłowski AZS AWF Warszawa - 1.15.24. 10 miejsce w kategorii M25 i 7 wśród studentów. 116 miejsce - Emanuel Zimny KM Aktywni - 1.21.10. 22 miejsce w kategorii M35 i 6 wśród pracowników oświaty. 216 miejsce - Rafał Milczarek KM Aktywni - 1.24.45. 40 miejsce w kategorii M40 434 miejsce - Jacek Hreczański KM Aktywni - 1.28.33. 51 miejsce w kategorii M45 1328 miejsce - Jan Kocimski KM Aktywni - 1.43.04. 20 miejsce w M65 1574 miejsce - Mirosław Adamkiewicz - 1.41.59. 242 miejsce w M45 1575 miejsce - Jacek Jastrzębski - 1.42.21. 248 miejsce w M45 2430 miejsce - Beata Szustkiewicz - 1.47.15. 30 miejsce w K40 3498 miejsce - Karol Goch - 1.59.04. 713 miejsce w M30 6391 miejsce - Alicja Wińkowska - 2.12.53. 74 miejsce w K45
Podane rezultaty to wyniki netto (czas od przekroczenia linii startu do przekroczenia linii mety) Miejsca ustalone są na podstawie czasów brutto (od strzału startera do przekroczenia mety). Ponieważ było ciasno niektórzy zawodnicy startowali nawet 10 minut po strzale startera. Dlatego w niektórych przypadkach pojawiają się rozbieżności pomiędzy wynikiem czasu a zajętym miejscem.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze