Są już w drodze

Sochaczew Społeczeństwo Rozrywka, rekreacja A A A

Są już w drodze

2007-07-03, godz. 13:08


Zaledwie na co dwunastym szczycie w Pakistańskim Karakorum stanęła ludzka stopa. Czy wyprawa „Explore Karakorum 2007”, w której bierze udział nasz sochaczewianin Marcin Kruczyk wraz z dwójką znajomych Wojtkiem Chaładajem i Jakubem Gałką zakończy się sukcesem? Wierzymy, że tak.

Jeszcze nie zdobyte
Dlaczego Karakorum? - Bo jest tam mnóstwo szczytów, które nie zostały jeszcze zdobyte, mnóstwo dolin, gdzie nawet biały człowiek nie był - mówi Marcin. Celem wyprawy jest zbadanie nie eksplorowanej do tej pory doliny Satmaro w Karakorum i wejście na dwa nie zdobyte jeszcze sześciotysięczniki Purian Sar N i Swat Maras.
Obszarem zainteresowania uczestników wyprawy jest Lodowiec Satmaro, który znajduje się w pakistańskim Karakorum Zachodnim w wyjątkowo słabo rozpoznanej grupie górskiej Purian Sar Mountains. - Po wejściu w dolinę i przemierzeniu lodowca Satmaro założymy bazę - punkt wyjścia do dalszej działalności górskiej. Planujemy dokonać pierwszych wejść na szczyt Purian Sar N (6247 m), Swat Maras (6005 m) lub nienazwany szczyt (ok. 5900 m).
Rozciągające się na terenie Pakistanu, Indii i Chin Karakorum łączy Himalaje z Hindukuszem i Pamirem. Góry te zajmują obszar prawie 90 000 km2 i należą do systemu alpejsko-himalajskiego. To właśnie tutaj leżą legendarne K2 (drugi co do wysokości szczyt Ziemi, 8611 m n. p. m.), Broad Peak, Gasherbrum I, Rakaposhi oraz wiele innych szczytów, z którymi mierzyć może się jedynie elita światowego himalaizmu.

Ważna rekomendacja
- Ogromne ma znaczeniem fakt, że Piotr Pustelnik napisał rekomendację dla naszej wyprawy. To jest polski himalaista, który ma na koncie 13 z 14 ośmiotysięczników. Wysłaliśmy mu projekt i zapytaliśmy, czy by nie podpisał rekomendacji dla takiego projektu. Jemu się to strasznie spodobało - mówi Marcin.

Najlepszy projekt
Jednym z nieplanowanych sponsorów wyprawy okazał się Bank Millenium. Nasi uczestnicy wygrali konkurs ogłoszony przez ww. bank, w którym mogli brać udział tylko studenci. Można było składać projekty dotyczące różnych rzeczy, m. in. badań, wypraw itp. Projekt musiał wpisywać się w strategię Banku pod hasłem „Inspiruje nas życie”.
Marcin z kolegami złożyli projekt dotyczący właśnie wyprawy w Karakorum. Z nadesłanych prac wybrano 5 najlepszych. - Zostaliśmy zaproszeni na finał konkursu, gdzie dokonaliśmy prezentacji naszego projektu i wygraliśmy nagrodę główną - 10 tysięcy złotych - opowiada tuż przed wyprawą Marcin. Tym samym Bank Millenium stał się jednym ze sponsorów wyprawy, wśród których należy też wymienić Pracownię Sukien Ślubnych Agnieszki Michalak i firmę HiMonntain.

Plan wyprawy
Marcin z Kubą opuścili Polskę 26. czerwca. We dwóch udali się do Delhi. W Indiach zamierzali spędzić trzy dni i dalej udać się pociągiem w kierunku granicy z Pakistanem, którą mieli przekroczyć koło Amritsaru. 30 czerwca zaplanowali odebrać Wojtka w Islamabadzie. Z lotniska w Islamabadzie słynną, biegnącą ze stolicy Pakistanu do chińskiego Kaszgaru Karakorum Highway ekipa uda się do Gilgit - górskiej stolicy Pakistanu.
Miasto to, położone na przecięciu głównych dróg północnej prowincji, jest niekwestionowanym centrum administracyjnym i handlowym regionu. Tutaj, podobnie jak większość wyruszających w Karakorum wypraw, Marcin, Jakub i Wojtek dokonają niezbędnego zaopatrzenia oraz wynajmu tragarzy i samochodu terenowego, i udadzą się w dolinę Satmaru. Tam założą obóz, a tragarze wrócą i przyjdą po nich po trzech tygodniach. - Jak starczy czasu, będziemy chcieli coś zwiedzić po drodze, jak nie, to 29. lipca Wojtek wylatuje z Islamabadu do Polski, później my jedziemy do Indii z powrotem. Ja wylatuję z Delhi 1 sierpnia, a Kuba 6.
W Polsce Marcin będzie ok. 6 godz., po czym rusza na Mont Blanc.
Nasz podróżnik nie ukrywa, że sukces wyprawy będzie w dużej mierze zależał od pogody. - Mogą też wystąpić trudności typu bardzo lawiniaste zbocze, którego nie damy rady sforsować.
Do tej wyprawy Marcin przymierzał się już rok temu, nie udało się jej zrealizować. Tym razem są już w drodze. Czy zdobędą któryś sześciotysięcznik - o tym dowiemy się dopiero w sierpniu.

A. Syperek


Share |

Zobacz więcej:

www: www.echopowiatu.e-sochaczew.pl
Źródło: Tygodnik "Echo Powiatu"


zgłoś naruszenie powiadom znajomego


komentuj  wydrukuj 

Zobacz komentarze (0)


Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu. Chcesz być pierwszy?

dodaj swój komentarz




Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.





Reklama

TWÓJ KOMENTARZ

Nie pozostawaj bierny, zabierz głos w dyskusji - napisz co myślisz. Każdy komentarz jest cenny.

komentuj